wtorek, 14 października 2014

"Jeżeli ja jestem mrokiem, ty jesteś gwiazdami"

Tytuł: Piekło Gabriela
Oryginalny tytuł: Gabriel's Inferno
Autor: Sylvain Reynard
Wydawnictwo: Muza S.A.
Data wydania: 6 lutego 2013



Profesor Gabriel Emerson, cieszący się sławą i poważaniem ekspert od twórczości Dantego, prowadzi podwójne życie: za dnia jest ustatkowanym, szacownym uczonym, zgłębiającym tajniki utworów włoskiego mistrza, nocami oddaje się wyuzdanym przyjemnościom, poszukując rozkoszy wszędzie, gdzie można ją znaleźć. Jednocześnie w jego duszy trwa zacięta walka między jasnymi i mrocznymi cechami jego charakteru; pamiętając o swojej niechlubnej przeszłości i zdając sobie sprawę z niemoralnego postępowania w teraźniejszości, profesor popada w coraz głębszą frustrację, lęka się bowiem, że szansa na zbawienie jego grzesznej duszy oddala się z każdym dniem.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w jego życiu pojawia się słodka i niewinna Julia Mitchell. Zafascynowana dystyngowanym profesorem studentka, uczęszcza pilnie na jego wykłady, ale los sprawia, że pewnego dnia ich wzajemne relacje przenoszą się na inny, znacznie bardziej intymny, poziom. Sytuację komplikuje fakt, że Julia i Gabriel zetknęli się już wcześniej, przed wielu laty; tamto spotkanie, pozornie nieistotne i mało znaczące, okazuje się punktem zwrotnym w życiu obojga. Teraz, kiedy ich drogi ponownie się przecięły, rozpoczyna się nierówna gra, w której dzika namiętność i mroczne pożądanie muszą się zmierzyć z dziewczęcą naiwnością i szczerą, choć starannie skrywaną, miłością. "Piekło Gabriela" to także fascynująca, wciągająca opowieść o próbie ucieczki przed demonami dręczącymi człowieka, który, folgując swoim żądzom i realizując wymyślne fantazje seksualne, jednocześnie w głębi duszy pragnie wybaczenia i prawdziwej miłości.

Zacznę od tego, że na najnowszej okładce tejże powieści napisane jest tuż u góry: "Diabelski erotyk". Wybaczcie mi, ale nie potrafię się zgodzić z tym twierdzeniem. Gdy sięgałam po ten wolumin miałam mieszane uczucia. Dzisiejsze książki o tematyce erotycznej są mniej lub bardziej podobne do bestsellerowych Pięćdziesięciu twarzy Grey'a (dwa słowa: odgrzewane kotlety). Wszycy autorzy klepią tą samą, nudną już formułkę. Niewiele czasu i kartek poświęconych na fabułę, znacznie więcej na sceny seksu. Tu było inaczej. Byłam mile zaskoczona, iż autor zaczekał ze wszystkim do samego końca i nie było to w żadnym razie brutalne sado-maso, czyli (przepraszam za wyrażenie) pieprzenie się, lecz czułe i intymne współżycie. I wcale nie było o nie tak łatwo. Niepewnej siebie Julii, która w przeszłości przeżyła jedno odtrącenie przez pijanego wtedy Gabriela, a potem okrutne traktowanie przez chłopaka ciężko było ponownie zaufać. 
Drugą zaletą jest zdecydowanie charakter głównej bohaterki. Dwudziestotrzyletnia Julia Mitchell to nieśmiała, zamknięta w sobie i do bólu wyrozumiała dziewczyna, która swoją pobłażliwością i ufnością niejednokrotnie napytała sobie biedy. Zaczyna uczęszczać na wykłady profesora Emersona, w nadziei że ten pozna ją po ponad pięcioletniej rozłące. Otóż Gabriel, zanim rozpoczął swoją karierę profesora Uniwersytetu w Toronto w pewien Dzień Dziękczynienia pokłócił się z bratem wywołując spore zamieszanie i zmieniając tamten wieczór w koszmar. Julia, która została zaproszona na wspólny obiad, znająca dotychczas Gabriela jedynie ze zdjęć odnajduje go,  zatapiającego żal w alkoholu. Wspólnie idą do sadu za domem. Nastolatka od razu się w nim zakochuje. Zmęczeni  poprzednimi wydarzeniami usypiają w swoich ramionach, jednak Julia budzi się samotnie.
Niestety, mężczyzna zachowuje się wobec niej niezwykle grubiańsko, roztrzaskując marzenia Julii na drobne kawałeczki, niczym stłuczona szyba. 
Jednak z czasem bohaterowie przekonują się do siebie, a prowadzący dotychczas swawolne życie, prowadzące go z każdym krokiem do potępienia Gabriel zaczyna odczuwać zazdrość wobec nienależącej do niego Julii. Dobrze myślicie! Profesor zakochuje się w Julii, która jest dla niego światłem w pełnej mroku egzystencji. Stara się ponownie zdobyć zaufanie dziewczyny, jednak czasem jego błędy doprowadzają ją do głębszej rozpaczy.
Jeśli chodzi o sprawy techniczne, książka posiada narrację w trzeciej osobie, co jest pewną zaletą, gdyż daje nam to możliwość poznania uczuć wszelkich bohaterów, nie tylko Julii. 
Poza tym bardzo zaimponował mi wysoki zasób wszelko poziomowego słownictwa. Autor zdolnie pisał proste zdania, jednak często zawierające skomplikowane wyrazy, których dokładnego znaczenia mogłam się jedynie domyślać. 
Reasumując, od dawna nie czytałam tak dobrej książki! Jest to powieść przy której śmiałam się do bólu brzucha i płakałam jak małe dziecko. Możecie wierzyć lub nie, ale ta książka naprawdę mnie zmieniła. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat, bardziej się szanować i stałam się znacznie odpowiedzialniejsza. Co do ostatniego, tak przynajmniej twierdzą moi bliscy. Zakochałam się w twardym i czarującym Gabrielu Emersonie, a Julia Mitchell stała się dla mnie wzorem do naśladowania. Ogółem mówiąc, jeśli chcecie przeżyć niesamowitą, pełną zwrotów akcji historię, to ze szczerym sercem polecam wam tą właśnie książkę!


//Rosario 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz