piątek, 17 stycznia 2014

"Miłość nie sprawia, że anioły upadają"

Tytuł: "Melancholia Sukuba"
tytuł oryginału: "Succubus Blues"
Autor: Richelle Mead


wydawnictwo: AMBER

data wydania: 12 stycznia 2010

"Melancholia sukuba" jest to książka amerykańskiej autorki Richelle Mead, znanej z serii "Akademia Wampirów".Utwór wydany został 12 stycznia 2010 roku. Treść książki jest bardzo zbliżona do "Diablicy" naszej polskiej autorki Katarzyny Bereniki Miszczuk, mimo to, zauważyłyśmy kilka różnic i chcemy się podzielić z wami naszą opinią na temat tejże książki.

Naszą bohaterką jest Georigina, kilkusetletni sukub. Jej zadaniem jest wykonywanie próśb śmiertelników, które często sprowadzają się do cielesnych zachcianek, w zamian za odebranie im ich nieśmiertelnych duszy. 

Mimo iż dziewczyna żyje wiecznie, pragnie jak każda kobieta zakochać się i przeżyć tą jedną, jedyną miłość, z obrączką na palcu i gromadką dzieci dookoła. Jej marzenie jest niestety niemożliwe.
Pewnego dnia, Dziewczyna ma spotkać swojego ulubionego pisarza i w pracy,czyli w kawiarni rozmawia na ten temat (dość otwarcie) z nieznajomym mężczyzną, przyznając, że za przedpremierowe wydanie książki zrobiłaby (dosłownie) wszystko. Potem nie wiedząc kim on dokładnie jest, podrywa go. Jak się później okazuje, naszym nieznajomym jest pisarz z którym ma się zobaczyć. Łatwo się domyślić jak niezręcznie przebiega to spotkanie. Mimo niekorzystnego startu, między bohaterami nawiązuje się pewna więź. Z drugiej strony Georigina poznaje czarującego Romana, który otacza ją swym urokiem. Tymczasem nieśmiertelny przełożony dziewczyny informuje ją o śmierci znajomego jej wampira, z którym ostatnio miała na pieńku.  Z czasem dochodzą coraz to nowsze zbrodnie, co dziwne bliskich jej osób. Georigina postanawia wszcząć poszukiwanie sprawcy na własną rękę.

Jak już wcześniej wspomniałyśmy, książka jest bardzo podobna do twórczości Pani Miszczuk, która także opisuje życie pozaziemskie. I z tego też faktu, często, nawet podświadomie porównywałyśmy obie książki ze sobą. Byłyśmy troszeczkę rozczarowane "sukubem" gdyż uważamy, że autorka mogła bardziej rozwinąć te niecodzienne, niebiańsko-piekielne życie Georiginy, na przykład jej egzystencję pomiędzy otrzymaniem nieśmiertelności, a teraźniejszymi wydarzeniami. 

Książka jest uważana powszechnie za romans, jednak osoby nie aprobujące tego gatunku mogą spokojnie ją czytać, ponieważ wątki romantyczne nie przeważają nad akcją, która, bądź co bądź jest całkiem interesująca i wkręcająca.
W dodatku główna problematyka utworu jest dość detektywistyczna. Bohaterka wciąż stara się odnaleźć sprawcę napadów na osoby z jej otoczenia. I tak, z każdą następną stroną wraz z nią, powoli , po nitce do kłębka dochodzimy do sprawcy całego zamieszania, a także zagłębiamy się w przeszłość Georiginy.
Pomimo iż książka była pisana w luźnym, spokojnym i ciekawym stylu, nie możemy jej zaliczyć do arcydzieł nowoczesnej literatury. Nie przekazuje nic szczególnie wartościowego i autorka najwyraźniej pisała ją tylko pod ambicją ciekawej fabuły. Ot, typowy chleb powszedni. Jednak, jeśli jest się niewymagającym wiele czytelnikiem, książka z przyjemnością zapełni wolny czas, tylko czy nie warto spożytkować go na lepsze pozycje ? 


Ocena łowczyni książek: 4/10




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz