sobota, 13 grudnia 2014

Zapowiedź - Eleonora i Park. Rainbow Rowell

Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.

//za informacje dziękujemy witrynie Bookgeek - naszym skromnym zdaniem, najlepszej stronie o książkach.

niedziela, 7 grudnia 2014

Z powrotem!

Kochani fani naszego bloga!

     Bardzo przepraszamy, za słabą aktywność na blogu ostatnimi czasy. Nie ukrywamy, było to po części spowodowane delikatnym lenistwem z naszej strony, ale także faktem, iż mamy naprawdę masę nauki i naszym udziałem w konkursie kuratoryjnym z języka polskiego.
    W każdym razie, liczymy, że nie gniewacie się na nas zbyt mocno i obiecujemy, że się poprawimy, a recenzji na blogu będzie znacznie więcej, niż jest dotychczas ;)

     Swoją drogą, jak tam u was? Czujecie już święta?

wtorek, 14 października 2014

"Jeżeli ja jestem mrokiem, ty jesteś gwiazdami"

Tytuł: Piekło Gabriela
Oryginalny tytuł: Gabriel's Inferno
Autor: Sylvain Reynard
Wydawnictwo: Muza S.A.
Data wydania: 6 lutego 2013



Profesor Gabriel Emerson, cieszący się sławą i poważaniem ekspert od twórczości Dantego, prowadzi podwójne życie: za dnia jest ustatkowanym, szacownym uczonym, zgłębiającym tajniki utworów włoskiego mistrza, nocami oddaje się wyuzdanym przyjemnościom, poszukując rozkoszy wszędzie, gdzie można ją znaleźć. Jednocześnie w jego duszy trwa zacięta walka między jasnymi i mrocznymi cechami jego charakteru; pamiętając o swojej niechlubnej przeszłości i zdając sobie sprawę z niemoralnego postępowania w teraźniejszości, profesor popada w coraz głębszą frustrację, lęka się bowiem, że szansa na zbawienie jego grzesznej duszy oddala się z każdym dniem.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w jego życiu pojawia się słodka i niewinna Julia Mitchell. Zafascynowana dystyngowanym profesorem studentka, uczęszcza pilnie na jego wykłady, ale los sprawia, że pewnego dnia ich wzajemne relacje przenoszą się na inny, znacznie bardziej intymny, poziom. Sytuację komplikuje fakt, że Julia i Gabriel zetknęli się już wcześniej, przed wielu laty; tamto spotkanie, pozornie nieistotne i mało znaczące, okazuje się punktem zwrotnym w życiu obojga. Teraz, kiedy ich drogi ponownie się przecięły, rozpoczyna się nierówna gra, w której dzika namiętność i mroczne pożądanie muszą się zmierzyć z dziewczęcą naiwnością i szczerą, choć starannie skrywaną, miłością. "Piekło Gabriela" to także fascynująca, wciągająca opowieść o próbie ucieczki przed demonami dręczącymi człowieka, który, folgując swoim żądzom i realizując wymyślne fantazje seksualne, jednocześnie w głębi duszy pragnie wybaczenia i prawdziwej miłości.

Zacznę od tego, że na najnowszej okładce tejże powieści napisane jest tuż u góry: "Diabelski erotyk". Wybaczcie mi, ale nie potrafię się zgodzić z tym twierdzeniem. Gdy sięgałam po ten wolumin miałam mieszane uczucia. Dzisiejsze książki o tematyce erotycznej są mniej lub bardziej podobne do bestsellerowych Pięćdziesięciu twarzy Grey'a (dwa słowa: odgrzewane kotlety). Wszycy autorzy klepią tą samą, nudną już formułkę. Niewiele czasu i kartek poświęconych na fabułę, znacznie więcej na sceny seksu. Tu było inaczej. Byłam mile zaskoczona, iż autor zaczekał ze wszystkim do samego końca i nie było to w żadnym razie brutalne sado-maso, czyli (przepraszam za wyrażenie) pieprzenie się, lecz czułe i intymne współżycie. I wcale nie było o nie tak łatwo. Niepewnej siebie Julii, która w przeszłości przeżyła jedno odtrącenie przez pijanego wtedy Gabriela, a potem okrutne traktowanie przez chłopaka ciężko było ponownie zaufać. 
Drugą zaletą jest zdecydowanie charakter głównej bohaterki. Dwudziestotrzyletnia Julia Mitchell to nieśmiała, zamknięta w sobie i do bólu wyrozumiała dziewczyna, która swoją pobłażliwością i ufnością niejednokrotnie napytała sobie biedy. Zaczyna uczęszczać na wykłady profesora Emersona, w nadziei że ten pozna ją po ponad pięcioletniej rozłące. Otóż Gabriel, zanim rozpoczął swoją karierę profesora Uniwersytetu w Toronto w pewien Dzień Dziękczynienia pokłócił się z bratem wywołując spore zamieszanie i zmieniając tamten wieczór w koszmar. Julia, która została zaproszona na wspólny obiad, znająca dotychczas Gabriela jedynie ze zdjęć odnajduje go,  zatapiającego żal w alkoholu. Wspólnie idą do sadu za domem. Nastolatka od razu się w nim zakochuje. Zmęczeni  poprzednimi wydarzeniami usypiają w swoich ramionach, jednak Julia budzi się samotnie.
Niestety, mężczyzna zachowuje się wobec niej niezwykle grubiańsko, roztrzaskując marzenia Julii na drobne kawałeczki, niczym stłuczona szyba. 
Jednak z czasem bohaterowie przekonują się do siebie, a prowadzący dotychczas swawolne życie, prowadzące go z każdym krokiem do potępienia Gabriel zaczyna odczuwać zazdrość wobec nienależącej do niego Julii. Dobrze myślicie! Profesor zakochuje się w Julii, która jest dla niego światłem w pełnej mroku egzystencji. Stara się ponownie zdobyć zaufanie dziewczyny, jednak czasem jego błędy doprowadzają ją do głębszej rozpaczy.
Jeśli chodzi o sprawy techniczne, książka posiada narrację w trzeciej osobie, co jest pewną zaletą, gdyż daje nam to możliwość poznania uczuć wszelkich bohaterów, nie tylko Julii. 
Poza tym bardzo zaimponował mi wysoki zasób wszelko poziomowego słownictwa. Autor zdolnie pisał proste zdania, jednak często zawierające skomplikowane wyrazy, których dokładnego znaczenia mogłam się jedynie domyślać. 
Reasumując, od dawna nie czytałam tak dobrej książki! Jest to powieść przy której śmiałam się do bólu brzucha i płakałam jak małe dziecko. Możecie wierzyć lub nie, ale ta książka naprawdę mnie zmieniła. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat, bardziej się szanować i stałam się znacznie odpowiedzialniejsza. Co do ostatniego, tak przynajmniej twierdzą moi bliscy. Zakochałam się w twardym i czarującym Gabrielu Emersonie, a Julia Mitchell stała się dla mnie wzorem do naśladowania. Ogółem mówiąc, jeśli chcecie przeżyć niesamowitą, pełną zwrotów akcji historię, to ze szczerym sercem polecam wam tą właśnie książkę!


//Rosario 










niedziela, 6 lipca 2014

"Każdy jest trochę szalony. Jedyna różnica między nami a nimi jest taka, że oni ukrywają to lepiej."

Tytuł:Mara Dyer - Tajemnica
Oryginalny tytuł: The Unbecoming of Mara Dyer

Autor: Michelle Hodkin
Wydawnictwo Simon & Schuster
Data wydania: 27 września 2011


***

Opis książki ( przetłumaczony z języka angielskiego ):

Mara Dyer nie sądziła, że w życiu może być coś dziwniejszego niż obudzenie się w szpitalu zupełnie nie pamiętając jak się tam znalazła.

Może.

Mara wierzy, że to musiało być coś więcej niż wypadek, lecz nie pamięta przez co zginęli jej przyjaciele i dlaczego ona wyszła z tego wszystkiego bez szwanku.

Było.

Mara nie wierzy, że po tym wszystkim co przeszła będzie mogła jeszcze kiedykolwiek się zakochać. 

Jest w błędzie.


***
Brzmi interesująco, nieprawdaż? Rzućmy więc okiem na pierwszą stronę:

     Powieść Michelle Hodkin intrygowała mnie już od bardzo dawna. Pierwszy raz zetknęłam się z nią przeglądając zdjęcia na portalu Tumblr - klimatyczna okładka od razu rzuciła mi się w oczy. Nie zastanawiając się długo wpisałam imię autorki w wyszukiwarkę, spodziewając się tysiąca wyników z polską wersją. Nawet nie wyobrażacie sobie mojego rozczarowania, kiedy dowiedziałam się, że The Unbecoming of Mara Dyer nie zostało jak do tej pory wydane w naszym kraju. Ze smutkiem odłożyłam rozmyślania na jej temat na rzecz innych książek, które mogłyby mnie zainteresować, jednak co jakiś czas mi o sobie przypominała - okładką, editem z nią związanym czy wzmianką na jakimś forum lub stronie internetowej. W końcu, dzięki jednej z naszych czytelniczek, którą serdecznie pozdrawiam, wpadł mi w ręce e-book pierwszego tomu trylogii o Marze, przetłumaczony na język polski.

    Mara Dyer to szesnastolatka, która uwielbia rysować, ma dwóch braci i cudem przeżyła zawalenie się nieczynnego szpitalu psychiatrycznego, który pogrzebał pod sobą jej najbliższych znajomych. Wszystko zaczęło się w urodziny jej przyjaciółki - Rachel. Kto by pomyślał, że niewinna zabawa z tablicą do wywoływania duchów sprawi, że pół roku później Mara wyląduje na drugim końcu kraju zmagając się ze stresem pourazowym i czasem będzie widziała twarze zmarłych kolegów? Ba, lepiej! Kto spodziewałby się, że dziewczyna - ku własnemu przerażeniu, odkryje w sobie zabójczą zdolność, której nie będzie mogła kontrolować?   
    Niepokojące halucynacje oraz ciągłe podejrzenia rodziców, bojących się o jej zdrowie psychiczne wcale nie pomagają jej zaklimatyzować się w nowym miejscu. Jest też Noah Shaw - arogancki i irytujący brunet o niebieskich oczach, z którym może łączyć ją więcej niż mogłoby się wydawać...

    Można byłoby założyć, że to kolejny typowy paranormal z tanim wątkiem romantycznym, jednak ja pokładałam w tejże pozycji naprawdę wielkie nadzieje. Teraz, z ręką na sercu przyznaję, że treść przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Już po przeczytaniu wstępu wiedziałam, że zakocham się w tej książce. Styl pani Hodkin jest prosty, akcja toczy się szybko i płynnie, a przy tym niebezpiecznie wciąga. Ogromnym plusem dla niej są opisy halucynacji i przywidzeń głównej bohaterki, podczas których czytelnikowi dreszcz przebiega po plecach. W niektórych momentach zastanawiałam się, czy przypadkiem sama nie jestem szalona. Mroczny klimat w którym zachowana jest cała treść tylko dodaje temu wszystkiemu uroku.

    Bardzo spodobała mi się również kreacja głównych bohaterów. Mara, chociaż wydaje się być tym typem dziewczyny, która czeka aż ktoś rozwiąże za nią wszystkie jej problemy, ma silny charakter i zaciekle dąży do tego by rozwiązać zagadkę, w którą została wplątana. Noah zaś okazuje się być człowiekiem o wielu twarzach - i dobrych, i złych. Dopiero miarę czytania dowiadujemy się więcej o jego prawdziwej naturze. Niewątpliwie przywiązałam się do tej dwójki oraz reszty postaci - każdy zdobył moją sympatię już od pierwszego spotkania.

  Niewiele książek wywołało we mnie takie emocje jak "The Unbecoming of Mara Dyer". Opowieść ani na minutę nie chciała opuścić mojej głowy, sprawiając, że połknęłam ją w jeden dzień. Zakończenie pozostawiło po sobie ten specyficzny niedosyt, który wręcz każe od razu sięgnąć po drugi tom. Czemu żadne wydawnictwo do tej pory nie przetłumaczyło historii Mary na język polski? Nie mam pojęcia. Idąc do księgarni i przeglądając książki widzę setki łudząco podobnych do siebie powieści. To naprawdę wielka szkoda, że perełki takie jak Mara marnują się w ich cieniu, skryte przed polskimi czytelnikami. Pozostaje mi nadzieja, że ktoś w końcu zainteresuje się tą serią, bo gwarantuję wam: nie wiecie co tracicie.


Moja ocena: zasłużone 10/10.


Clarily







P.S. Recenzja została umieszczona 7 czerwca, jeszcze zanim dowiedziałam się o tłumaczeniu książki Michelle Hodkin na język polski przez GW Foksal. Niesamowicie się z tego cieszę i już czekam na swój egzemplarz :)


sobota, 5 lipca 2014

"Pamiętajcie, że każda rzecz, zarówno dobra, jak i zła, ma swoje konsekwencje"*

Tytuł: Dama w purpurze
Oryginalny tytuł: A Daring Passion
Autor: Rosemary Rogers
Data wydania: 29 czerwca
Wydawnictwo: Mira

Pewnie pamiętacie, choćby z dziecięcych lat historię Robin Hood'a i jego bohaterskiej drużyny. Przygody tych ludzi ekscytowały zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Rabując pyszałkowatych i egoistycznych bogaczy, a oddając łupy biednym, stali się symbolem walki z niesprawiedliwością i ubóstwem.

Od wieków pasjonowały reżyserów, artystów, w tym także pisarzy. Rosemary Rogers w swojej powieści pod tytułem "Dama w purpurze" przedstawiła nam nieco różniącą się od klasycznych wersji, alternatywną wersję kochanej przez setki lat historii.


Życie Raine wywraca się do góry nogami, gdy pewnego niespokojnego wieczoru dowiaduje się od postrzelonego ojca, iż jest on Łotrem z Knightbridge - słynnym bohaterem, rabującym przejeżdżające powozy dostojników i oddając skradzione kosztowności uboższym sąsiadom. Dni jego przestępczej kariery są policzone, gdyż jego śladem podąża nieustępliwy sędzia, który już podejrzewa Josiah'a.
Jednak Raine, mimo iż martwi się o rodzica, nie roztkliwia się nad jego losem i postanawia sama zgubić sędziego, zastępując ojca i kontynuując dzieło Łotra. Z początku wszystko idzie całkiem sprawnie do czasu, aż  Raine natrafia na powóz Philippe'a Gautiera. Złapana w pułapkę nie ma wyboru i musi wyjawić swoją tożsamość i sekret.
Młody arystokrata urzeczony urodą Raine składa jej propozycję, która może ocalić honor obu rodzin. Od tego czasu życie zarówno Raine, jak i Philippe'a jest pełne poświęceń, wyrzeczeń, sprytu i przygód, zarówno tych zabawnych, jak i niebezpiecznych.

Książka od pierwszej, do ostatniej strony wprost mnie zniewoliła. Czytałam ją wszędzie! W szkole, w domu, w autobusie. Złapała mnie w swoje sidła i nie chciała wypuścić, aż do zamknięcia woluminu. Pewnie jesteście ciekawi dlaczego.
Przede wszystkim urzekł mnie charakter i sposób bycia Raine. Jest to dziewczyna samodzielna i samowystarczalna, pełna sprytu, który pomaga jej wyjść z nawet najcięższej sytuacji. Nigdy nie chciała być zależna od mężczyzny i do tego dążyła w swoich działaniach. Nawet pod opieką Philippe'a buntowała się, sprzeciwiała i zawsze stawiała na swoim.
Drugim faktem jest dynamiczność postaci, mianowicie młodego Gautiera. Zanim poznał Raine był zdyscyplinowany, wiecznie opanowany i apodyktyczny. Gdy bohaterka stanęła na jego drodze, miał do czynienia z równym sobie pod względem upartości. Nauczył się iść na kompromis, uwzględniać pomysły innych, a także być spontanicznym.

Reasumując, niezwykłą przyjemnością było dla mnie zagłębić się w tą szesnastowieczną powieść - w mroczne uliczki rojące się od rabusiów, w elegancko wystrojone pałace, szykowne suknie i polityczne intrygi.

Autorka umiejętnie posługiwała się informacjami historycznymi, maksymalnie je wykorzystując, dzięki czemu miałam fascynujące wrażenie cofnięcia się w czasie. Uciekłam od telefonów, samochodów i innych nowinek technologicznych, zagłębiając się w listy, konne powozy i skomplikowany ubiór. Była to wspaniała podróż, którą polecam każdemu! Moim zdaniem : 7/10
Rosario





*P.C. Cast - "Spalona"




czwartek, 19 czerwca 2014

Modernizacja!

Drogi Czytelniku naszego bloga!

Zakończył się rok szkolny, zatem pióra w ruch! Jak już wcześniej obiecywałyśmy, ze względu na więcej czasu na pisanie w wakacje zamierzamy na nowo ruszyć z recenzjami, a także bieżącymi informacjami na temat książek. Okazyjnie wpadłyśmy na pomysł, że zmienimy troszeczkę nasz sposób pisania. W ostatniej recenzji, tj. w opinii o Mrocznych umysłach Alexandry Bracken, wiele osób skarżyło się na zbytnią ilość spoilerów w retrospekcji wydarzeń. Zatem, aby na przyszłość uniknąć tego typu sytuacji, zamierzamy najpierw przepisywać opis z książki, a następnie dłużej rozwijać się nad naszą opinią na temat poszczególnych jej cech. Mamy nadzieję, że ta zmiana znacznie polepszy jakość naszych recenzji.
Byłybyśmy wdzięczne, gdybyś zostawił swoje zdanie na temat tej metody. Twoje zdanie pomoże nam w udoskonaleniu naszego pisania ;)


Rosario





piątek, 11 kwietnia 2014

Zawieszenie pisania


 Pragnę was poinformować, że na dłuższy okres czasu przestaję pisać. Jest to spowodowane naprawdę złym poczuciem psychicznym. Mam bardzo trudny okres, który nijak nie mogę zwalczyć. Nie pomaga czytanie, pisanie, nawet muzyka zawodzi. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że mam coraz mniej siły, by codziennie wstawać z łóżka i spotykać się z codziennością, a co dopiero pisać, zatem, aby nie wprowadzać w recenzjach swojej depresji, zawieszam pisanie.

Dziękuję za wyrozumiałość i przepraszam, że zawodzę.
Rosario.

niedziela, 6 kwietnia 2014

" Najmroczniejsze umysły skrywają się za fasadą najzwyklejszych twarzy "

Tytuł : Mroczne Umysły
Oryginalny tytuł : The Darkest Minds
Autor : Alexandra Bracken
Data wydania : 2 kwietnia 2014
Wydawnictwo : Otwarte 

Na Mroczne Umysły natknęłyśmy się niecałe dwa miesiące temu, przeglądając katalog zapowiedzi na stronie internetowej Empika. Czytając ich opis, większość myśli pewnie : "Oho! Kolejna książeczka w stylu Igrzysk Śmierci i Niezgodnej. ", my jednak byłyśmy zaintrygowane i jako wielbicielki wszelkiego rodzaju antyutopii bez zastanowienia dodałyśmy tę książkę do koszyka, z niecierpliwością czekając na jej premierę.
Niedaleka przyszłość. Ameryka  popada w ruinę, kiedy tajemnicza choroba stopniowo zabija najmłodsze pokolenie. Co gorsze, ci którym udaje się przeżyć nabywają niezwykłe umiejętności, a te nieokiełznane i zbyt niebezpieczne dla ludzkości, mogą zniszczyć wszystko. Rząd, chcąc pomóc zapanować dzieciom nad ich  niechcianym darem, zaczyna tworzyć tak zwane "obozy rehabilitacyjne ", które według założenia mają je wyleczyć. Jednak rzeczywistość rysuje się inaczej niż zapowiadała propaganda. Dzieci zamiast zostać leczone, stają się więźniami poniżanymi przez dorosłych należących do Sił Specjalnych Psi, którzy sprawują kontrolę nad życiem w obozach.


Trafiająca do nich młodzież klasyfikowana jest według kolorów : Niebieski, Zielony, Żółty, Pomarańczowy i Czerwony. A im jaskrawszy kolor, tym bardziej niepokojące zdolności ...


Ruby Daly, w dniu swoich dziesiątych urodzin zostaje zabrana do obozu Thurmond. Jeszcze zanim udaje jej się dostać na jego teren, jest świadkiem pokazu umiejętności jednego z Pomarańczowych: chłopak sprawia, że strażniczka SSP popełnia samobójstwo. Następnie na jej oczach Pomarańczowy zostaje schwytany i zakuty w coś w rodzaju kagańca, a dziewczyna wie, że już nigdy go nie zobaczy. Ruby, przerażona świadomością co potrafią Pomarańczowi i jakie niebezpieczeństwo im grozi, podczas klasyfikacji wmawia lekarzowi, że należy do Zielonych, czym zapewnia sobie chwilowe bezpieczeństwo.


Mija sześć lat i Ruby nadal ukrywa się wśród Zielonych, posłusznie wykonując polecenia strażników i starając się nie rzucać się w oczy. Gdy jednak na młodzieży w Thurmond zostaje użyty Biały Szum ( przeraźliwe dźwięki słyszalne tylko dla pokolenia Psi ) uzupełniony o częstotliwości działające tylko na Żółtych, Pomarańczowych i Czerwonych, Ruby dowiaduje się, że została zdemaskowana. Cate, zaprzyjaźniona pielęgniarka, która opiekowała się nią w Infirmerii, ku zdziwieniu dziewczyny, pomaga jej zaaranżować ucieczkę.   


Ruby wydostaje się z obozu, ale kiedy myśli już, że nareszcie jest wolna, okazuje się, że pomoc Cate nie była bezinteresowna. Kobieta to tak naprawdę agentka Ligi Dzieci - ugrupowania terrorystycznego, które podburza morale Rządu i wykorzystuje dzieci z obozów do własnych celów. Przy pierwszej nadarzającej się okazji Ruby wymyka się z ich rąk i trafia na grupkę innych uciekinierów: małą Zu, sklasyfikowaną jako Żółtą, Liama należącego do Niebieskich i Zielonego - Charlesa, zwanego również Pulpetem. Razem podążają do East River, tajemniczego miejsca, gdzie setki dzieciaków podobnych do nich żyje i doskonali swoje umiejętności pod wodzą nieznanego nikomu Uciekiniera. Ruby i jej przyjaciele w końcu tam docierają, ale nie wszystko jest takie, jakie się spodziewali ...


Może i zdolności nadprzyrodzone nie są nowym tematem w świecie literatury młodzieżowej, ale sposób w jaki opisała je pani Bracken stawia je w zupełnie innym świetle. Prosty język, wartka akcja i bohaterowie, którzy zdobywają nasze serca od pierwszej strony sprawiają, że Mroczne Umysły czyta się w błyskawicznym tempie i z żalem odkłada się je na bok. To jedna z tych książek, które zajmują ci głowę na każdym kroku i nie możesz przestać zastanawiać się co będzie dalej. Ogromnym plusem dla autorki jest także to, że wątek romantyczny nie przeważa nad akcją, a bohaterowie zakochują się w sobie powoli ( nie jest to typowe lovestory z wielką miłością od pierwszego wejrzenia, strzałami Amora itd. ). W trakcie czytania widzimy również jak zmienia się charakter głównej bohaterki: ze strachliwej dziewczynki Ruby staje się silną i zdolną do poświęceń młodą kobietą. Pani Alexandra, mimo, że jest młodą autorką pokazała, że potrafi bawić, zaskakiwać i wzruszać jak każda inna autorka. Bowiem ostatnie strony jej powieści czytałyśmy zalewając się łzami i nie mogąc uwierzyć jak mogła zrobić to, co zrobiła.


Podsumowując: Bite 450 stron czystej przyjemności wciągającej do głębi. Mroczne Umysły to niesamowity debiut, który przerósł nasze najśmielsze oczekiwania i z pewnością na długo zostanie w naszej pamięci. Nie możemy doczekać się następnej części tejże trylogii !


Ocena Łowczyń Książek: 10/10 






Ciekawostka : Symbol z okładki, czyli 23 litera greckiego alfabetu ( Ψ - psi ) w psychologii oznacza psychikę a w parapsychologii jest wspólnym określeniem na wszystkie zjawiska paranormalne. 

niedziela, 16 lutego 2014

"Żadna osoba nie była zupełnie dobra czy zupełnie zła"

Tytuł: Dziewczyna w stalowym gorsecie
Oryginalny tytuł: The girl in the steel corset
Autor: Kathyryn Smith 
Data wydania: 30 sierpnia 2013
Wydawnictwo: Fabryka słów

"Dziewczyna w stalowym gorsecie" Jest to pierwsza część z trylogii "Steampunkowe kroniki" panny Kady Cross, z czego pozostałe dwie jeszcze nie zostały opublikowane w Polsce.Książka wpadła nam w ręce pewnym sprytem i jesteśmy z tego niezwykle szczęśliwe, gdyż zapowiadała się naprawdę ciekawie, zważając na nietypowe połączenie klimatów rodem z dwudziestego wieku i nowoczesnej technologii.

Finley Jayne to niezwykła dziewczyna, która przez całe życie musiała borykać się z konsekwencjami swojej odmienności. Jej dusza podzielona jest na dwie połowy - mroczną i niebezpieczną oraz dobrą i pełną empatii. Niejednokrotnie ciemna strona przejmowała kontrolę nad ciałem Finley, a wtedy dziewczyna była w stanie zabić gołymi dłońmi. Z tego powodu ciężko jest znaleźć jakąkolwiek pracę, z której nie byłaby po kilku tygodniach zwolniona.
Zatem kiedy młody lord Felix - syn hrabstwa August-Reynes'ów, u których nastolatka pracuje - pragnie zgwałcić Finley, ta nie ma już wyboru. Zła część opanowuje kontrolę i dotkliwie masakruje zbrodniarza. 
Przerażona swoim czynem oraz delikatnie obita dziewczyna ucieka z posiadłości i z rostargnienia wpada pod koła księciu Griffinowi King'owi, który zauważa jej nietypową aurę, gdyż sam posiada pewne osobliwe umiejętności. Postanawia zaopiekować się dziewczyną i dowiedzieć się o niej więcej.
Tymczasem w mieście grasuje przestępca, nazywany przez przestraszone społeczeństwo "Machinistą", ponieważ sprawia, iż automatony pomagające ludzkości w codziennych czynnościach nagle ich atakują, często śmiertelnie. 
Griff i jego drużyna postanawia wszcząć poszukiwanie zbrodniarza na własną rękę, także z pomocą Filney. Tylko czy niebezpiecznej nieznajomej można zaufać ?

Ta niesamowita, kryminalna książka kompletnie podbiła nasze serca. To właśnie na taką książkę czekałyśmy, czytając kilkanaście przeciętnych, oklepanych tytułów. Chyba najbardziej spodobało nam się to, że wątki miłosne nie przeważały nad akcją książki, były jedyne nielicznym dodatkiem, choć i tak rozważnie dodanym w sposób, dzięki któremu nie odczuwamy niedosytu.
Przypadł nam do gustu także charakter głównej bohaterki. Jest to dziewczyna, którą życie potraktowało okrutnie. Nie dość, że nie mogła nikomu ufać, to także nie mogła ufać samej sobie, zważywszy na jej nietypową naturę. Podczas swojej przygody z nowo poznanymi, utalenowanymi przyjaciółmi wiele dowiedziała się na swój temat, niestety nie były to informacje radosne. Mimo to Finley nie załamywała się. W groźnych sytuacjach zachowywała zimną krew i była w stanie poświęcić życie za drugą osobę.
Nie można było się oderwać od książki. Choć zmęczenie przygniatało do poduszki, nadal nie mogłyśmy przestać czytać, zwłaszcza że niektóre sceny przyprawiały o zdumienie, szok, a nawet łzy, co jeszcze bardziej dodawało książce wartości.
Nie wiem, czy możemy przytoczyć temu tytułowi jakieś wady. Co najwyżej fakt, iż już w połowie domyśliłyśmy się kto jest sprawcą tych wszystkich zbrodni.
Warto także wspomnieć o umiejętnym połączeniu przez pisarkę nietypowego i oryginalnego wątku z elementami wiecznie kreatywnego Steampunk'u.
Sprowadzając całość do ogółu, ta książka jest istnym miodem na serce miłośnika książek.
Polecamy ją każdemu, zarówno amatorowi romansów, kryminałów, jak i każdego innego gatunku. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.










Ocenia Łowczyń Książek : 9,5/10




niedziela, 9 lutego 2014

" Miłość jest zwykle naprawdę niewygodna "

Tytuł książki: Rywalki
Wydawnictwo Jaguar
Tytuł oryginalny: The Selection
Data wydania: 5 luty 2014

"Rywalki" autorstwa Kiery Cass intrygowały nas już od bardzo dawna. Co rusz natykałyśmy się na nie podczas przeglądania zagranicznych stron poświęconych książkom, a także na forach dyskusyjnych. Kiedy więc dowiedziałyśmy się, że zostaną wydane w Polsce, byłyśmy niesamowicie podekscytowane. W tym tygodniu doczekałyśmy się premiery w Empiku i dzisiaj z przyjemnością przedstawiamy wam recenzję tejże powieści. 

America Singer, główna bohaterka "Rywalek", nigdy nie pragnęła wziąć udziału w Eliminacjach - wielkim konkursie, którego zwyciężczyni zostaje żoną księcia a w przyszłości władczynią Illèi, państwa znanego kiedyś jako Stany Zjednoczone. Lecz dla 35 kandydatek wybranych z terenów całego kraju, Eliminacje to szansa na lepsze życie, niezależnie od pochodzenia i kastowych podziałów, a rodzinie Americi się nie przelewa. Ami jest bowiem Piątką, należącą do kasty artystów, znajdującą się zaledwie trzy szczeble powyżej społecznego dna. Dziewczyna wie, że uczestnictwo w konkursie znacznie polepszyłoby życie jej bliskich, lecz oznaczałoby to dla niej również rozłąkę ze swoją sekretną miłością - Aspenem. To za jego namową zgadza się wysłać zgłoszenie do Eliminacji, nie spodziewając się, że uda jej się przejść dalej. 


Gdy dowiaduje się, że została jedną z wybranych, musi stanąć do morderczego wyścigu o koronę, na której wcale jej nie zależy. Razem z innymi uczestniczkami przenosi się więc do pałacu, gdzie odbywa szkolenie i poznaje Jego Wysokość, Maxona Schreave'a, a wszystko dzieje się pod czujnym okiem telewizyjnych kamer. Początkowo pełna rezerwy America, powoli zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest takie jak się jej wydawało. Pozornie idealne państwo trawią ataki rebeliantów, a Maxon wcale nie jest zapatrzonym w siebie, samolubnym snobem. Ami zaczyna zastanawiać się czy życie o jakim zawsze marzyła różni się czymś od tego w pałacu i staje w obliczu wielu trudnych decyzji. Jej wybory mogą zaskoczyć nawet ją samą.


Nie oceniaj książki po okładce ? W tym wypadku nic bardziej mylnego. Graficy świetnie się spisali bo od okładki wręcz nie można oderwać oczu, a i treść książki zachwyca. Niestety, nie wszyscy są tego samego zdania co my. Opinie czytelników są podzielone: jedni są zakochani, a drudzy rozczarowani. Mimo, że widzimy podobieństwa do serii takich jak Igrzyska Śmierci czy Niezgodna i mamy do czynienia z trójkątem miłosnym ( co jest głównym powodem niezadowolenia czytelników), historia Americi nas urzekła. Książka napisana jest prostym językiem, a akcja wciąga tak, że w niektórych momentach z bólem serca musiałyśmy odkładać ją na bok. W miarę czytania coraz bardziej przywiązywałyśmy się do bohaterów i na każdym kroku zaprzątali nam głowę. Dużym plusem dla autorki jest charakter głównej bohaterki: America twardo stąpa po ziemi i jest wierna swoim przekonaniom. Pozostaje nam tylko czekać na kolejny tom zatytułowany "Elita", który ukaże się w czerwcu 2014 roku. 


Ocena Łowczyń Książek: 9/10





piątek, 17 stycznia 2014

"Miłość nie sprawia, że anioły upadają"

Tytuł: "Melancholia Sukuba"
tytuł oryginału: "Succubus Blues"
Autor: Richelle Mead


wydawnictwo: AMBER

data wydania: 12 stycznia 2010

"Melancholia sukuba" jest to książka amerykańskiej autorki Richelle Mead, znanej z serii "Akademia Wampirów".Utwór wydany został 12 stycznia 2010 roku. Treść książki jest bardzo zbliżona do "Diablicy" naszej polskiej autorki Katarzyny Bereniki Miszczuk, mimo to, zauważyłyśmy kilka różnic i chcemy się podzielić z wami naszą opinią na temat tejże książki.

Naszą bohaterką jest Georigina, kilkusetletni sukub. Jej zadaniem jest wykonywanie próśb śmiertelników, które często sprowadzają się do cielesnych zachcianek, w zamian za odebranie im ich nieśmiertelnych duszy. 

Mimo iż dziewczyna żyje wiecznie, pragnie jak każda kobieta zakochać się i przeżyć tą jedną, jedyną miłość, z obrączką na palcu i gromadką dzieci dookoła. Jej marzenie jest niestety niemożliwe.
Pewnego dnia, Dziewczyna ma spotkać swojego ulubionego pisarza i w pracy,czyli w kawiarni rozmawia na ten temat (dość otwarcie) z nieznajomym mężczyzną, przyznając, że za przedpremierowe wydanie książki zrobiłaby (dosłownie) wszystko. Potem nie wiedząc kim on dokładnie jest, podrywa go. Jak się później okazuje, naszym nieznajomym jest pisarz z którym ma się zobaczyć. Łatwo się domyślić jak niezręcznie przebiega to spotkanie. Mimo niekorzystnego startu, między bohaterami nawiązuje się pewna więź. Z drugiej strony Georigina poznaje czarującego Romana, który otacza ją swym urokiem. Tymczasem nieśmiertelny przełożony dziewczyny informuje ją o śmierci znajomego jej wampira, z którym ostatnio miała na pieńku.  Z czasem dochodzą coraz to nowsze zbrodnie, co dziwne bliskich jej osób. Georigina postanawia wszcząć poszukiwanie sprawcy na własną rękę.

Jak już wcześniej wspomniałyśmy, książka jest bardzo podobna do twórczości Pani Miszczuk, która także opisuje życie pozaziemskie. I z tego też faktu, często, nawet podświadomie porównywałyśmy obie książki ze sobą. Byłyśmy troszeczkę rozczarowane "sukubem" gdyż uważamy, że autorka mogła bardziej rozwinąć te niecodzienne, niebiańsko-piekielne życie Georiginy, na przykład jej egzystencję pomiędzy otrzymaniem nieśmiertelności, a teraźniejszymi wydarzeniami. 

Książka jest uważana powszechnie za romans, jednak osoby nie aprobujące tego gatunku mogą spokojnie ją czytać, ponieważ wątki romantyczne nie przeważają nad akcją, która, bądź co bądź jest całkiem interesująca i wkręcająca.
W dodatku główna problematyka utworu jest dość detektywistyczna. Bohaterka wciąż stara się odnaleźć sprawcę napadów na osoby z jej otoczenia. I tak, z każdą następną stroną wraz z nią, powoli , po nitce do kłębka dochodzimy do sprawcy całego zamieszania, a także zagłębiamy się w przeszłość Georiginy.
Pomimo iż książka była pisana w luźnym, spokojnym i ciekawym stylu, nie możemy jej zaliczyć do arcydzieł nowoczesnej literatury. Nie przekazuje nic szczególnie wartościowego i autorka najwyraźniej pisała ją tylko pod ambicją ciekawej fabuły. Ot, typowy chleb powszedni. Jednak, jeśli jest się niewymagającym wiele czytelnikiem, książka z przyjemnością zapełni wolny czas, tylko czy nie warto spożytkować go na lepsze pozycje ? 


Ocena łowczyni książek: 4/10




poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nowa powieść Becci Fiztpatrick


Mamy niezwykłą przyjemność ogłosić, iż jesienią tego roku ( konkretny termin nie został jeszcze ustalony) zostanie wydana najnowsza książka autorki sagi "Szeptem". My już nie możemy się doczekać , a wy ?

A oto krótki opis:

Black Ice jest porywającym thrillerem psychologicznym, którego akcja toczy się na tle zdradzieckich gór Wyoming. 17-letnia Britt Pfeiffer była szkolona do podróżowania z plecakiem na szczyt Teton Range, ale nie jest przygotowana na to, że jej były chłopak, który stale nawiedza jej myśli, chce do niej dołączyć. Zanim Britt będzie mogła odkryć swoje uczucia do Calvina, nieoczekiwana śnieżyca zmusza ją do znalezienia schronienia w oddalonej chacie, i skorzystania z gościnności jednego z dwóch jej okupantów – którzy następnie biorą ją na zakładniczkę. W zamian za jej życie, Britt zgadza się zostać przewodnikiem dla mężczyzn z gór. Gdy wyruszają prosto w burzę, Britt wie, że musi pozostać żywa tak długo, aż Calvin będzie mógł ją znaleźć. Ale to zadanie nie jest tak proste, jakim się wydaje być. Odkrywając jeden deprymujący powód po drugim, Britt poznaje prawdę o serii morderstw, które miały miejsce w tym regionie… a odkrywanie tego może sprawić, że stanie się kolejnym celem mordercy.

Hmm... zapowiada się ciekawie ;)