poniedziałek, 30 grudnia 2013

"Nigdy, przenigdy nie płacz"

Tytuł książki: "Łza"
Tytuł oryginału: "Teardrop"
Autor: Lauren Kate
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 7 listopada 2013

Łza jest to książka, która wyszła stosunkowo niedawno, mianowicie siódmego listopada, a jej autorką jest Lauren Kate - pisarka znana chociażby z cyklu Upadli, którego prawa do filmu już zostały sprzedane. Przez cały okres, gdy czytałyśmy tę książkę, gotowe zdania, którymi chciałyśmy ją zrecenzować automatycznie utworzyły nam się w głowie. Jednak, gdy już przeczytałyśmy ostatnią stronę i zamknęłyśmy wolumen, słowa wyparowały. Byłyśmy tak zdruzgotane treścią, że nie mogłyśmy znaleźć słów, którymi z należytym respektem opisałybyśmy i zopiniowały książkę. Zatem, włożymy całe swoje serce i zachwyt, by przekazać wam to, na co ten utwór zasługuje.

Matka Eureki przed latami nauczyła ją, by nigdy, przenigdy nie płakała. I tak się stało. Od tamtej chwili dziewczyna wiodła zwyczajne, normalne życie, jak każda nastolatka i nigdy nie zaniosła się płaczem. Jednak teraz, gdy podczas fali wielkości tsunami straciła matkę i całe jej życie wywróciło się do góry nogami, Eurece ciężko wstrzymać napływające do oczu łzy.
Tajemniczy spadek po Dianie - nieokreślony w zastosowaniu kamień gromu, medalik, którego nie da się otworzyć i księga w nieznanym ludzkości języku - ujawnia przed Eureką tajemnice, których nawet nie była sobie w stanie wyobrazić.
Ponad to, dziewczyna w kółko natyka się na Andera - tajemniczego chłopaka, który zdaje się wiedzieć wszystko to, co Reko pragnie odkryć - i na każdym kroku mówi jej, że Eureka posiada silną moc i grozi jej przez to niebezpieczeństwo. Na domiar złego, najbliżsi, którzy ją otaczają nagle zmieniają zachowanie  o 180°.
A teraz, Eureka musi zadać sobie pytanie,jak przeżyć w świecie pełnym tajemnic i  czy jest ktoś komu może zaufać?

Fantastyczna i wciągająca. Tymi słowami opisałybyśmy tą książkę. Przede wszystkim, jesteśmy zachwycone fabułą. Rządzące dzisiejszą literaturą fantastyczną wampiry, wilkołaki, czy choćby anioły i demony ( one, co prawda, w mniejszym stopniu) powoli zaczynają nudzić. Mamy dość książek powtarzających doskonale nam znane wątki. Szukamy nowości. I to właśnie przedstawiła nam autorka. Spójrzmy prawdzie w oczy. Ile razy spotkaliście się z książką, poruszającą nigdy nierozwikłane tajemnice Atlantydy? My - ani razu.
Bohaterowie także byli wspaniali, jednak czułyśmy pewien niedosyt i jesteśmy pewne, że Pani Lauren mogła jeszcze bardziej rozwinąć ich ciekawy charakter.
Na koniec postanowiłam zostawić coś, co doprowadziło do naszej ostatecznej opinii na temat tej książki. Mianowicie, opis poszczególnych wydarzeń. Pomimo tego ich reszta zdarzeń także była napisana na wysokim poziomie, to te niektóre jednocześnie zachwyciły nas i załamały. Cóż... nie owijając w bawełnę, autorka uśmierciła trzy osoby. O jednej z nich wspomniałyśmy wcześniej, lecz reszty nie zdradzimy, bo zniszczymy wam wspaniałą frajdę odkrywania. Jednak sposób w jaki to zrobiła wstrząsnął nami i sprawił, że płakałyśmy na każdym, z takich momentów.

Za to właśnie, wystawiamy 9,5/10 i choć z przyjemnością dałybyśmy 10/10, nie możemy, z tego drobnego niedopatrzenia w szczegółowości opisania charakteru bohaterów. Mimo to nadal uważamy, że książka jest w pełni godna uwagi. Przeczytajcie ją raz, drugi, trzeci, bo warto i bądźcie pewni, że nie zmarnujecie cennego czasu.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz