poniedziałek, 9 grudnia 2013

„Nigdy nie wiesz, ile czasu ci zostało.”

Tytuł oryginału: The Host
Tytuł książki : Intruz 
Autor : Stephenie Meyer 
Wydawnictwo : Wydawnictwo Dolnośląskie 
Data wydanie : listopad 2008

Co byście zrobili, gdyby na ziemię przybyli obcy z innej planety, pragnący uczynić wasz świat wolnym od złości, nienawiści, gniewu i zdrad ? Oczyścić go ze wszystkich skaz, zasiedlając w was własne, dobre , lecz pozbawione wszelkich emocji dusze, tym samym usuwając wasze ?

Pewnie, niektórzy , a nawet większość by się poddała, mając do czynienia z tak stechnologizowanym wrogiem. Byliby jednak i tacy , którzy by walczyli.
To właśnie robi Melanie. Walczy. Od momentu śmierci ojca walczy o swojego brata - Jamie'go i ukochanego - Jareda.
Dotychczas cała trójka, prawdopodobnie ostatnich, wolnych ludzi na ziemi żyje na pograniczu cywilizacji, przenosząc się z miejsca na miejsce, by uciec przed intruzami.

Jednak podczas jednej z częstych akcji o zdobycie żywności Mel zostaje zdemaskowana. Biorąc pod uwagę fakt , że jeśli ją złapią, jej wspomnienia doprowadzą łowców - specjalnie wyselekcjonowane dusze, mające na celu przejęcie ciał ostatnich buntowników, do tak bliskich jej osób usiłuje popełnić samobójstwo i skacze z wysokiego budynku na beton. Na nieszczęście Melanie , wola przetrwania nie pozwala jej umrzeć i dziewczyna zostaje schwytana. W jej ciało wszczepiona zostaje dusza, o imieniu Wagabunda, z resztą najlepiej doświadczona w ich przejmowaniu , gdyż była już na 8 innych planetach, w ponad 8 innych ciałach ( nawet w wodorostach ! )

Jednakże nawet pokonana, Mel nie daje się łatwo wykurzyć z własnego ciała. Siłą umysłu blokuje swe wspomnienia przed obcą duszą, utrudniając jej tym samym wyłapanie pozostałych rebeliantów. 
Pomiędzy codziennymi , monotonnymi rozmowami Wagabundy z zawziętą, chcącą złapać buntowników łowczynią , Mel usiłuje porozmawiać z intruzem , z dość niekorzystnym początkiem , a mianowicie "Wynocha z mojego ciała" !!!

Jednak z czasem pomiędzy dziewczynami wiąże się pewne porozumienie. Mel uświadamia Wagabundę , jak z ich perspektywy wygląda przejmowanie ciał przez inną cywilizację. Z czasem obca dusza zaczyna rozumieć Melanie i zauważa pewne minusy w ich "dobrodusznym" ratowaniu ziemi. Wagabunda przechodzi na stronę buntowników i wraz z Mel ucieka z tymczasowego szpitalnego mieszkania, chcąc odnaleźć rodzinę dziewczyny. Łowczyni dowiaduje się o ucieczce Wagabundy i wszczyna pościg. Tymczasem bohaterki lądują na pustkowiu i będąc na granicy życia i śmierci, zostają uratowane przez wuja Melanie - Jeb'a. Trafiają do tajnej kryjówki, w której , ku ich zaskoczeniu, ukrywa się więcej ludzi, niż przypuszczały. Nie są oni jednak pozytywnie nastawieni wobec przybyłej - z powodu jej oczu , które zdradzają byt intruza, i uważają ją za wroga.
Nieoczekiwanie, Wagabunda, zwana przez wuja Wandą, zakochuje się w dwóch chłopcach - Ian'ie oraz miłości Mel - Jaredzie, co jest częstym powodem kłótni dziewczyn.
Wybór okazuje się być trudniejszy, niż można się było spodziewać ...

Melanie poznajemy jako nastolatkę, jednak dojrzalszą niż niejeden dzisiejszy dorosły. Wraz z swoim chłopakiem - Jaredem i także dojrzałym młodszym bratem - Jamie'm starają się przeżyć jak najwięcej dni w swoim ciele.Bohaterowie już w młodzieńczym wieku musieli przejść przez przyśpieszone dojrzewanie, pełne smutku, okrucieństwa i poświęceń. Przez cały czas, od strony pierwszej do ostatniej pobudza do refleksji nad naszym życiem i odkrywa "nagą" prawdę o naturze człowieka, choćby poprzez stosunek ukrywających się buntowników do Wagabundy. Uczy doceniać to co mamy i dostrzegać pozornie nieistotne szczegóły.


"Intruz" jest to kolejna , jak dla nas rewelacyjna książka Stephenie Meyer - autorki niezwykle popularnej sagi "Zmierzch".Książkę, pomimo długości ( około 550 stron ) bardzo szybko i przyjemnie się czytało. Zafascynowała nas utworowa wizja przyszłości , jaką Pani Meyer nam zaprezentowała. Spotkałyśmy się już z innymi książkami, wykraczającymi poza przeszłość i teraźniejszość. Zwykle jednak były to przypuszczenia dotyczące co najwyżej zmian politycznych i jakości życia ludzkiego, nigdy natomiast nie spotkałyśmy się z inwazją rasy obcej.
Była to wspaniała podróż w przyszłość , pełna akcji oraz wątków zarówno romantycznych, jak i tragicznych.Czytałyśmy ją w ciągłym napięciu , rosnącym wprost proporcjonalnie z każdą następną stroną. Stephenie , jak widać jest profesjonalna w każdej książce, jaką napisze, a pozostawiony przez nią , nierozwikłany do końca wątek zmusza do godzinnych rozmyślań typu "co będzie dalej?" . Ta książka w pełni nas uwiodła i będziemy z wyczekiwaniem czekać na następną część , albowiem doszły nas słuchy iż taka powstanie ^^

Ocena Łowczyń Książek : 10/10










Wasze Rosario & Clarily ♥

1 komentarz:

  1. Przeczytałam książkę, obejrzałam film i jestem zachwycona! PS Przepiękny wygląd bloga:)
    http://laurell-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń