sobota, 30 listopada 2013

"Ogień się rozprzestrzenia, więc jeśli spłoniemy, ty spalisz się razem z nami"

Suzanne Collins w trzech książkach stworzyła świat i historię podbijające serca czytelników na całym świecie. Jest to jedna z naszych najukochańszych serii i mimo, że czytałyśmy ją niejednokrotnie to za każdym razem towarzyszą nam te same emocje. Dziś przybliżymy wam jej ostatnią, finałową cześć - "Kosogłosa".

Katniss Everdeen, dziewczynie igrającej z ogniem cudem udało się ujść z życiem po udziale w igrzyskach z okazji Trzeciego Ćwierćwiecza Poskromienia. Dziewczyna razem z siostrą i matką mieszka teraz w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który przetrwał wbrew kłamliwej propagandzie władz . Nie wszyscy jednak mieli takie szczęście. Peeta wraz z paroma innymi zwycięzcami, którzy przeżyli został porwany przez Kapitol, Dystrykt Dwunasty został zmieciony z powierzchni ziemi, a w całym Panem trwa powstanie. W dodatku władze Trzynastego Dystryktu naciskają by Katniss została tytułowym Kosogłosem - symbolem rebelii podżegającym mieszkańców Panem do buntu.

Wszystko to sprawia,że dziewczyna znajduje się na granicy depresji. Obrona pozostałych dystryktów, nagrywanie tak zwanych propagit i doskonalenie się w walce męczą ją. Za wszelką cenę chce uratować Peetę, ale czasem po prostu ma ochotę zostawić wszystko i poddać się dręczącym ją myślom. Po długich namowach zgadza się na propozycję Trzynastki, ale stawia pewne warunki: między innymi wyrwanie Peety z okrutnych szponów prezydenta Snow'a. Katniss jednak jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że chłopak może już nie być taki sam jak kiedyś a dążenie do wolności państwa pochłonie wiele ofiar, w tym jej najbliższych.

"Kosogłos" diametralnie różni się od wcześniejszych części trylogii pani Collins. Jeśli myślałyśmy, że "Igrzyska Śmierci" czy "W Pierścieniu Ognia" są pełne walk i śmierci, to możemy powiedzieć, że w "Kosogłosie" osiąga to swój punkt kulminacyjny. W tym tomie miałyśmy także większy wgłąb w uczucia Katniss, której charakter niewątpliwie zmienił się po wydarzeniach w jakich musiała wziąć udział. Musimy przyznać, że czytając tę książkę wylałyśmy morze łez i mimo, że wszystko kończy się dobrze, jest to chyba najsmutniejsze szczęśliwe zakończenie w historii. Po przeczytaniu tej powieści czytelnik chodzi z opuszczoną głową przez parę dni i nie może się jej pozbyć z głowy, a na wspomnienie niektórych momentów łzy stają mu w oczach. Pozostaje nam nadzieja, że kiedyś będzie nam dane osobiście podziękować autorce za trylogię, która sprawiła, że dzisiaj zupełnie inaczej patrzymy na świat.

And may the odds be ever in your favor,
Rosario & Clarily x





poniedziałek, 25 listopada 2013

"W pierścieniu ognia" - nasze wrażenia po seansie

Cały ubiegły tydzień przebiegł nam w oczekiwaniu na coś, na co czekałyśmy od ponad roku, a mianowicie premierę "W pierścieniu ognia". Nie byłyśmy w stanie myśleć o szkole, nauce , domu , na niczym nie mogłyśmy się skupić. Ale w końcu ten dzień nadszedł. Wtedy z kolei nie mogłyśmy się (być może z nerwów) zorganizować. Ponad dwie godziny spędziłyśmy na przygotowywaniu fryzur, makijażu, stroju i dodatków. Trochę się zagapiłyśmy, więc byłyśmy zmuszone biec na autobus.W ostateczności dotarłyśmy na miejsce i tam nasza ekscytacja dosięgła zenitu. Skakałyśmy i piszczałyśmy z niecierpliwości. W kinie czekałyśmy godzinę, a do sali wleciałyśmy jak na skrzydłach, okazyjnie wypatrując innych trybutów (pozdrawiamy dziewczynę z koszulką Finnick'a ze Szczecina ♥). Powitano nas drobnym konkursem, w którym do wygrania był bon do SPA na 150 zł (ale to tylko drobny szczegół). 

A teraz, przejdźmy do sedna tego postu, mianowicie naszych odczuć po obejrzeniu. 



Film był oszałamiający, zniewalający i w każdym calu perfekcyjny. Zachwyciła nas pierwszorzędna gra aktorska, dokładne odwzorowanie książki , bez pominięcia najważniejszych scen. Ekranizacja wzbudzała w nas paletę uczuć. Doprowadzała zarówno do śmiechu, jak i do łez. Płakałyśmy jak bobry podczas niezwykle wstrząsającej wizyty zwycięzców w 11. dystrykcie , słów Katniss, którymi opisała poległych trybutów i reakcji tłumu. Śmierć Cinny wywołała w nas rozpacz, wejście Peety na pole siłowe i poświęcenie życia Mags dodatkowo spotęgowały te doznania. Jednymi z najzabawniejszych scen były te z udziałem Finnick'a Odair'a z Czwartego Dystryktu oraz Joanny Mason pochodzącej z Siódemki (czytelnicy książki , już wy wiecie o co chodzi ! :P ).



Myślimy, że chyba każdy prawdziwy fan tej serii, po obejrzeniu ekranizacji czuł się jakby zabrano mu kawałek duszy. Wracając do domu właśnie tak się czułyśmy . Można powiedzieć , że dostałyśmy swego rodzaju depresji i tak właściwie ciężko nam było przyswoić sobie wszystko co zobaczyłyśmy ( bądź co bądź, ale o 3 w nocy to całkiem trudne ).

A jak tam wasze wrażenia ? x


Całusy, 
Rosario & Clarily x 


























poniedziałek, 18 listopada 2013

"Every revolution begins with a spark"

Tytuł książki : "W Pierścieniu Ognia"
Autor : Suzanne Collins
Wydawnictwo Media Rodzina
Tytuł oryginalny : Catching Fire
Data wydania : 12 listopada 2009

"W Pierścieniu Ognia" to kontynuacja bestsellerowych "Igrzysk Śmierci" autorstwa Suzanne Collins. Już za parę dni na ekrany kin wchodzi filmowa ekranizacja tejże powieści, tymczasem my przedstawimy wam recenzję książki .

Udział w Głodowych Igrzyskach zmienił całe dotychczasowe życie Katniss Everdeen, zwykłej dziewczyny z Dwunastego Dystryktu, która pragnęła tylko by jej rodzina była bezpieczna. Wbrew wszelkim oczekiwaniom to właśnie ona wraz ze swoim towarzyszem Peetą, jako pierwsi w historii wygrali Igrzyska jako para. Mimo to ich problemy miały dopiero się zacząć.

Część obywateli Panem dostrzegła bowiem w dziewczynie symbol rebelii, nadzieję na uwolnienie się spod okrutnej dyktatury Kapitolu. Katniss uświadamia to sobie podczas Tournee Zwycięzców, podróży po wszystkich Dystryktach i zaczyna rozumieć, że lud faktycznie jest skłonny się zbuntować. Jak gdyby tego było mało bohaterka żyje w ciągłym strachu : każdy jej krok jest teraz śledzony a w dodatku wisi nad nią groźba samego prezydenta kraju - jeśli nie udowodni, że na arenie uratowała siebie i Peetę z miłości, a nie po to by wywołać bunt, zginą wszyscy na których jej zależy. Dziewczyna toczy walkę również ze swoimi uczuciami. Wie co czuje do niej Peeta, którego bardzo polubiła ale jest jeszcze Gale - bliski przyjaciel i towarzysz w trakcie nielegalnych polowań, który liczy na coś więcej niż tylko przyjaźń. Coraz bliżej jest także do szczególnego wydarzenia. Z okazji Trzeciego Ćwierćwiecza Poskromienia władze szykują wyjątkowo przykrą niespodziankę. Ku rozpaczy Katniss spełni się jej największy koszmar - będzie musiała powrócić na arenę i znów zmierzyć się ze swoimi lękami. Tym razem jednak może nie wyjść z tego cało ...    

Tak jak można było się spodziewać, pani Collins po raz kolejny wykonała kawał dobrej roboty i musimy przyznać, że drugi tom jej trylogii jest jeszcze lepszy niż pierwszy. Wartkość akcji sprawiła, że wręcz nie mogłyśmy oderwać się od lektury. Zanim zdążyłyśmy przyswoić sobie jedną rewelację, autorka już zaskakiwała nas następną. Książka ta tak niesamowicie wciąga, że czytelnik nie zdaje sobie sprawy kiedy czuje się tak jakby sam brał udział w opisywanych wydarzeniach. Pozostaje nam podziękować pani Collins za to wspaniałe dzieło i mieć nadzieję, że film na jego podstawie odda nastrój, który czułyśmy podczas czytania. 

Ocena Łowczyń Książek : 10/10

I niech los zawsze wam sprzyja, 
Rosario & Clarily x   





P.S. Może ktoś z was wybiera się w piątek na nocny maraton z Igrzyskami do szczecińskiego Multikina ? Śmiało piszcie !
  

niedziela, 10 listopada 2013

" Happy Hunger Games and may the odds be ever in your favor ! "

Tytuł książki : Igrzyska Śmierci
Autor : Suzanne Collins
Wydawnictwo Media Rodzina
Tytuł oryginalny : The Hunger Games
Data wydania : 6 maja 2009 

Zgodnie z zapowiedzią, pierwsza recenzja tego miesiąca ( tak właściwie to chyba już druga c; ) dotyczyła będzie powieści zatytułowanej "Igrzyska Śmierci", czyli pierwszej części trylogii znanej na całym świecie, napisanej przez amerykańską autorkę Suzanne Collins . 

Życie szesnastoletniej Katniss Everdeen, głównej bohaterki całej serii, daleko odbiega od ideału.
Dziewczyna mieszka w Panem - nowym państwie zbudowanym na ruinach Ameryki Północnej, ze stolicą zwaną Kapitolem i dwunastoma przynależącymi do niej Dystryktami. Dokładniej rzecz biorąc, pochodzi z 12 Dystryktu - jednego z najbiedniejszych regionów kraju. Po tym, kiedy jej ojciec zginął w kopalni, to na jej głowie znajduje się zapewnienie wyżywienia i bezpieczeństwa matce oraz młodszej siostrze, Primrose. Katniss ryzykując życiem, a także schwytaniem przez strażników, poluje w lasach poza Dystryktem, a zdobycze sprzedaje i wymienia na zakazanych targach. 

Nieubłaganie zbliża się jednak dzień dożynek, podczas których jak co roku w każdym dystrykcie wybrani zostaną chłopiec i dziewczyna w wieku od 12 do 18 lat, którzy wezmą udział w bratobójczej walce na śmierć i życie nazywanej Głodowymi Igrzyskami. Ostatni uczestnik, który przeżyje zostaje zwycięzcą, przynosi chwałę swojemu Dystryktowi i do końca życia opływa w dostatki . Jest to kara za wybuch buntu w przeszłości, a przebieg Igrzysk emitowany jest na żywo przez ogólnokrajową telewizję. Na nieszczęście, jedną z wylosowanych zostaje Primrose. Chcąc ochronić siostrę od pewnej śmierci na arenie, zdesperowana Katniss zgłasza się na ochotnika do morderczego turnieju. Drugim uczestnikiem z 12 Dystryktu jest Peeta Mellark, syn piekarza, który kiedyś uratował dziewczynie życie i jak się później okazuje, od dawna żywi do niej szczególne uczucie. Oboje wyruszają do Kapitolu, by przygotować się do zawodów, które na zawsze odmienią ich życie. A to dopiero początek ...

Mimo, że antyutopie są teraz niezwykle popularnym tematem, " Igrzyska Śmierci " były naszym pierwszym spotkaniem z tego rodzaju powieścią i z miejsca przypadły nam do gustu. Trzeba przyznać, że książka ta daje głęboko do myślenia. Sprawia, że człowiek nie może zasnąć w nocy, można powiedzieć, że nas "prześladuje", a podczas czytania po prostu nie można się od niej oderwać. Dużym plusem jest także charakter głównej bohaterki. Katniss jest twarda i nie zawraca sobie głowy chłopakami czy miłostkami, bo przede wszystkim liczy się dla niej rodzina. Jesteśmy pełne podziwu dla pani Collins, ponieważ stworzyła oryginalną, nietuzinkową historię, która z pewnością zapadła w pamieć, każdemu kto ją przeczytał. Bo kto wie ? Może w przyszłości nasz świat będzie wyglądał podobnie ? 

Ocena Łowczyń Książek : 10/10

Lots of love , 
Rosario & Clarily  x





Uwaga , Trybuci !


Drodzy fani igrzysk śmierci ! Premiera "W pierścieniu ognia" już niedługo! Pokażmy , że jesteśmy prawdziwymi fanami ! Każdy z trybutów niech założy wstążkę złotą (broszka z kosogłosem) i białą (róża Snow'a).

Kochani ! Udostępniajcie tą informację na facebook'u , twitterze i innych portalach społecznościowych ! Jesteśmy trybutową rodziną , zatem łączmy się !



Więcej informacji na obrazku poniżej :






I niech los zawsze wam sprzyja !

Rosario & Clarily

"Upiór w operze"


Rozpoczynając działalność na tym blogu, już na początku wspominałyśmy, że oprócz książek, będziemy recenzować także filmy. Niedawno oglądałyśmy film pod tytułem " Upiór w operze". Pierwszy raz obił nam się o uszy, gdy znalazłyśmy utwór, a właściwie cover zespołu metalu symfonicznego "Nightwish". Szczerze się tym filmem zainteresowałyśmy i postanowiłyśmy go obejrzeć. Jednak zanim wyrazimy swoją opinię na jego temat, przytoczymy wam ogólny zarys fabuły.

Akcja rozpoczyna się w Paryżu roku 1919 w ruinach teatru, gdzie odbywa się aukcja rupieci ocalałych po legendarnym pożarze. Licytator pokazuje odrestaurowany, kryształowy żyrandol, który był przyczyną tragedii. Potem w dźwiękach upiornej, organowej muzyki zostajemy przeniesieni w przeszłość. Żyrandol znów dumnie wisi na kopule sali, siedzeń nie pokrywa kurz, a świece rzucają mroczne cienie po całej scenie. Tak oto przenosimy się do 1840 roku, na dłuższy czas przed pożarem.
Stary właściciel teatru przechodzi na emeryturę i zapoznaje cały skład artystów z nowymi posiadaczami i patronem opery, przystojnym Raoul'em. La Charloccie, czyli naszej primadonnie od razu coś nie pasuje i odchodzi z przedsięwzięcia. Na jej miejscu pojawia się Christine - sierota i niedoceniona artystka o anielskim głosie. Skrywa ona jednak pewien sekret. Od śmierci ojca, we śnie i na jawie spotyka anioła muzyki , który uczy ją śpiewu. 
Christine od razu poznaje Raoula, gdyż za życia jej ojca , jeszcze w dzieciństwie, był jej wielką miłością. Chłopak także ją rozpoznaje i postanawia zaprosić dziewczynę na randkę. Na ich drodze staje Upiór Opery, ujawniając się Christine. Otóż to on ofiarował jej dar pięknego głosu. Jej anioł okazuje się być mężczyzną z maską zakrywającą pół twarzy. Od tego czasu notorycznie stara się rozdzielić parę kochanków, gdyż sam jest w niej zakochany.
Tym samym wzbudza lęk wszystkich dookoła ze środowiska opery. Upiór nie ogranicza się do samego straszenia. Dochodzi do morderstwa. Postanawia porwać biedną Christine, jednak Raoul broni ją i podczas zaciętej walki pokonuje Upiora, ale mężczyznę nawet przegrana nie powstrzymuje. Właściciele opery, zaalarmowani tym iż ich upiór to nie żaden duch, lecz zwyczajny człowiek postanawiają się z nim rozprawić,odgrywając sztukę, którą sam napisał. Na przedstawieniu wszystko idzie należycie. Upiór zwabiony w pułapkę pojawia się na premierze i odgrywa główną rolę męską. Jednak Christine robi coś czego nikt, a na pewno on, się nie spodziewał.
Zaskoczony mężczyzna w panice rozcina linę, na której zwisa żyrandol i powoduje pożar. Wykorzystując zamieszanie porywa dziewczynę. Raoul próbując ją uratować, zostaje schwytany. Upiór każe jej wybierać. On, albo życie ukochanego.

Nie każdy potrafi zrozumieć operę. Rządzi się ona swoimi prawami i naturalne, że nie każdy je akceptuje.Jeszcze kilka stuleci temu, była dostępna jedynie dla klas o wyższym statusie. I choć dziś jest powszechnie dostępna, niektórzy nadal w to wierzą. Może to dlatego obawiałyśmy się, że będziemy jednymi z tych, którym nie dane jest ją pojąć przy pierwszym spotkaniu. Dotąd  słyszałyśmy pogłoski o niej i widziałyśmy jedynie fragmenty. Dlatego staramy się teraz wyrazić opinię tak, by była zgodna jednocześnie z naszym obiektywizmem, jak i z subiektywizmem.
W pierwszej połowie tego filmu naprawdę nie wiedziałyśmy co mamy o nim myśleć .Zwykle bywa tak, że z góry potrafimy określić, kto jest tym dobrym lub złym. Jednak nie w tym przypadku. Nie rozumiałyśmy upioru i przerażało nas jego zachowanie, jednak bywały chwile w których mężczyzna tak zmienia swoje postępowanie, że gdybyśmy poznały go od nich, uznałybyśmy  iż jest to postać idealna.  Christine też była dla nas ciekawą zagadką. Z jednej strony zakochana w przystojnym, pełnym zalet Raoul'u, z drugiej zauroczona lekko niepokojącym mężczyzną, którego uważa za swojego anioła muzyki. Nie potrafiłyśmy jej zrozumieć i być może reżyser właśnie tego pragnął. Może chciał wzbudzić w widzu wątpliwości, by dopiero później oświetlić jego spojrzenie na tę operę. 
Jeśli tak, to wykonał to doskonale. W połowie filmu węzeł gordyjski scenariusza się rozplata. Poznajemy tragedię Upioru i zaczynamy patrzeć przychylniejszym wzrokiem na jego postępowanie. Nie umiałyśmy ocenić (i chyba dalej nie potrafimy), która miłość jest właściwsza. Upioru, czy
Raoul'a ?

Konkretyzując całość sztuki, akcja rozgrywa się dosyć powoli, jest jednak naprawdę interesująca. Z pewnością zasługuje na miano dramatycznego dzieła, gdyż w większości momentów przeżywałyśmy wszystkie emocje, jakie odczuwali bohaterowie. 


Zakochałyśmy się w scenografii. Ciepłe zakamarki wyzłoconej opery dopełniały uroku, a tajemnicze podziemne kanały i korytarze przyprawiały o gęsią skórkę. Oglądając, niemal czułyśmy jak przenosimy się do 1840 i żyjemy sceną.


Film zasługuje na pełne uznanie i byłybyśmy potworami, gdybyśmy dały mu mniej niż 10/10 

P.S.: Oglądałyśmy film z lektorem i uważamy, że mówca w tle całkowicie psuje efekt i dodawanie go, zwłaszcza do musicalu powinno być zabronione !












Buziaki i uściski :* <3
Rosario & Clarily

wtorek, 5 listopada 2013

Nowa książka Lauren Kate , już niedługo !


Chcemy was poinformować , że 20.11.2013 roku odbędzie się premiera następnej książki Lauren Kate, autorki sagi " Upadli ". Nowa powieść nosi tytuł " Łza " i jak dla nas zapowiada się naprawdę interesująco , zwłaszcza , że fabuła nie jest oklepana ( czyt. nie zawiera wątku, który pojawił się już w kilkunastu innych utworach )

Łapcie krótki opis :

„Nigdy, przenigdy nie płacz” – tego przed laty nauczyła Eurekę Boudreaux jej mama. Ale teraz nie żyła, za to dziewczyna na każdym kroku natyka się na Andera – wysokiego, bladego, jasnowłosego chłopca, który wydaje się wiedzieć rzeczy, jakich wiedzieć nie ma prawa, i który ostrzega Eurekę, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, i prawie doprowadza ją do łez. Ander nie zna jednak najmroczniejszej tajemnicy Eureki – od kiedy jej matka zginęła w tajemniczym wypadku, dziewczyna również pragnie umrzeć. Niewiele jej w życiu pozostało, jedynie stary przyjaciel Brooks i dziwny spadek: medalion, list, tajemny kamień i starożytna księga, której nikt nie rozumie. Księga opisuje niepokojącą historię dziewczyny o złamanym sercu, której łzy zatopiły cały kontynent. Eureka wkrótce odkryje, że starożytna opowieść nie jest czystą fantazją i Ander może mówić prawdę, a w jej życiu kryją się mroczniejsze tajemnice, niż się kiedykolwiek spodziewała…

Początek nowego serii Lauren Kate, autorki bestsellerowych Upadłych, to epicka opowieść pełna zapierających dech w piersi uczuć, wstrząsających tajemnic i mrocznej magii… Świat, w którym można utracić wszystko, co się kocha.

Jeśli chcecie , już dziś możecie zamówić ją na oficjalnej stronie Empika , o tu : http://www.empik.com/lza-lauren-kate,p1080718395,ksiazka-p?gclid=CMmYx4TAzroCFUNe3godTiYAMA#ri





Buziaczki i całuski :* <3
Rosario n' Clarily 

piątek, 1 listopada 2013

Stosik Listopadowy !

Poniżej przedstawiamy wam zestaw książek , które zrecenzujemy w tym miesiącu . Jeśli macie  jakieś prośby , pytania czy propozycje śmiało piszcie na nasz e-mail : twobookshunters@gmail.com .


Lots of love , 
Rosario & Clarily x